lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 815

- Z posażnych?
- Jak to?
- To się.. znaczy z billewiczowskich, które w posagu z góry sam sobie wypłaciłeś. - Źebyś
mógł jako politycznie skręcić łeb temu miecznikowi, dobrze by było, bo to się lekko mówi,
a szlachcic skrypt ma.
- Postaram się. Jeno w tym rzecz, czy skryptu gdzie nie wysłał, albo czy go dziewka w
koszulę nie zaszyła. Wasza książęca mość nie życzyłbyś sobie sprawdzić?...
- Przyjdzie do tego, ale teraz muszę jechać i przy tym sił mnie ta przeklęta febris
całkiem zbawiła.
- Zazdrość mi, wasza książęca mość, że w Taurogach zostaję.
- Jakąś masz dziwną ochotę. Tylko... Czybyś ty czasem?... Hakami kazałbym cię rozerwać...
Czemu to tak tej funkcji się napierasz?
- Bo się chcę żenić.
- Z kim? - spytał książę siadając na łóżku.
- Z panną Borzobohatą-Krasieńską.
- To jest dobra myśl, to jest przednia myśl! - rzekł po chwili milczenia Bogusław. -
Słyszałem o jakimś zapisie...
- Tak jest, po panu Longinie Podbipięcie. Wasza książęca mość wiesz, jaki to możny ród, a
onego Longina majętności w kilku powiatach leżą. Wprawdzie jedne z nich jakieś tam
dziewiąte wody po kisielu zagarnęły, w drugich moskiewskie wojska stoją. Będzie procesów,
bitek i zwad, i zajazdów bez liku, ale ja dam sobie rady i jednego wyczółka nikomu nie
ustąpię. Przy tym dziewka okrutnie mi się nadała, bo gładka i wabna. Jużem to zauważył
zaraz po tym, kiedyśmy ją to zabrali, że udawała strach, a okiem ku mnie strzygła. Niech
jeno tu jako komendant zostanę, z samego próżniactwa zaczną się amory...
- Jedno ci zapowiadam. Źenić się nie będę ci zabraniać, wszelako, słuchaj no dobrze,
żadnych ekscesów, rozumiesz?! Bo to dziewka od Wiśniowieckich, samej księżnej Gryzeldy
zaufana, a ja księżnej nie chcę obrazić przez estymę ani pana starosty kałuskiego także.
- Nie trzeba ostrzegać - odpowiedział Sakowicz - bo skoro się chcę żenić regularnie, to i
starać się muszę regularnie.
- Chciałbym, żeby cię odpaliła.
- Znam kogoś, kogo odpalili, chociaż jest księciem, ale tak myślę, że mnie się to nie
przygodzi. Dziwnie mi ono strzyżenie oczyma dodaje otuchy.
- Nie przymawiajże temu, kogo odpalono, aby cię rogaczem nie uczynił. Wyrobię ci w
dodatku do herbu rogi albo przydomek do nazwiska przybierzesz: Sakowicz Rogaty! Ona z
domu Borzobohata, a on bardzo rogaty. Dobrana z was będzie para. Owszem, żeń się, Jasiu,
żeń, a daj znać o weselu, będę drużbą.
Srogi gniew wystąpił na straszne i bez tego lica Sakowicza. Oczy przez chwilę zaszły mu
jak dymem, ale wkrótce się opamiętał i w żart obracając słowa książęce odrzekł:
- Niebożę! na schody o własnej mocy ci niesporo, a grozisz... Masz tu swoją
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional