lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 799

strzec i ucieczki ich nie dopuścić, pod utratą honoru i sub poena sądu wojennego..."etc.
- Rozkaz przyszedł z pierwszego postoju, po wyjeździe księcia - rzekł Ketling -dlatego
jest na piśmie.
- Niech się dzieje wola boża! - rzekła po chwili milczenia Oleńka.- Stało się.
Ketling czuł, że wypada mu już odejść, i nie ruszał się z miejsca. Blade jego wargi
poruszały się od czasu do czasu, jak gdyby chciał coś mówić i nie mógł głosu wydobyć.
Dławiło go pragnienie, by paść jej do nóg i żebrać przebaczenia, lecz z drugiej strony
czuł, że ona dosyć ma własnego nieszczęścia, i znajdował jakąś dziką rozkosz w tym, że i
on cierpi i że będzie cierpiał bez skargi.
Na koniec skłonił się i wyszedł w milczeniu, ale zaraz w korytarzu pozrywał bandaże,
które miał na świeżej ranie, i padł zemdlony, a gdy po upływie godziny straż pałacowa
znalazła go leżącego blisko schodów i odniosła do cekhauzu, rozchorował się ciężko i
przez dwa tygodnie nie mógł opuścić łoża.
Oleńka po odejściu Ketlinga pozostała czas jakiś jakby odurzona. Spodziewała się prędzej
śmierci aniżeli jego odmowy, dlatego w pierwszej chwili, pomimo całego hartu duszy,
zbrakło jej sił, energii, uczuła się słabą jak zwykła niewiasta, a chociaż nieświadomie
powtarzała: ?Dziej się wola boża !" - przecie żal zawodu wziął górę nad rezygnacją i łzy
obfite a gorzkie puściły się jej z oczu.
W tej chwili nadszedł miecznik, a spojrzawszy na synowicę odgadł zaraz, że mu niepomyślną
wieść ma zwiastować, więc spytał żywo:
- Dla Boga! co tam znowu?
- Ketling odmawia -odrzekła dziewczyna.
- Wszystko tu łotry, szelmy i arcypsy! Jak to? i ten nie chce pomóc?
- Nie tylko nie chce on pomóc - odrzekła skarżąc się jak małe dziecko- ale powiada
jeszcze, że przeszkodzi, choćby też i polec mu przyszło.
- Czemu? na rany Pańskie! czemu?
- Bo taka już nasza dola! Ketling nie zdrajca, ale taka już nasza dola, bośmy
najnieszczęśliwsi ze wszystkich ludzi!
- Bodaj tych wszystkich heretyków pioruny zatrzasły! - krzyknął miecznik. - Na cnotę
nastają, łupią, kradną, więżą... Bodaj wszystko już przepadło! Nie żyć uczciwym ludziom w
takich czasach!
Tu począł chodzić spiesznym krokiem po komnacie i pięściami wygrażać, na koniec ozwał się
zgrzytnąwszy zębami:
- Wolałem wojewodę wileńskiego, wolę tysiąc razy nawet Kmicica niż tych uperfumowanych
szelmów bez czci i sumienia!
A gdy Oleńka nie odrzekła nic, tylko jeszcze mocniej płakać zaczęła, pan miecznik
złagodniał i po chwili tak mówić począł:
- Nie płacz. Kmicic mi do głowy przyszedł jeno dlatego, że ten by nas przynajmniej wyrwać
z tej babilońskiej niewoli potrafił. Dałby ci on wszystkim Braunom, Ketlingom, Patersonom
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional