lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 742

Wittenberg, jak łatwo było przewidzieć, odrzucił warunki i postanowił bronić się do
ostatniej kropli krwi, i raczej zagrzebać się w gruzach miasta niż wydać je w ręce
królewskie. Wielość oblegających wojsk nie przestraszała go wcale, wiedział bowiem, że
zbytnia liczba jest raczej zawadą niżeli pomocą w oblężeniu. Wcześnie też doniesiono mu,
że w obozie królewskim nie masz ani jednego oblężniczego działa, podczas gdy Szwedzi
mieli ich aż nadto dosyć, nie licząc niewyczerpanych zasobów amunicji.
Jakoż było do przewidzenia, że będą bronili się zapamiętale. Warszawa bowiem służyła im
dotychczas za skład zdobyczy. Wszystkie niezmierne skarby, złupione po zamkach,
kościołach, klasztorach i miastach w całej Rzeczypospolitej, przychodziły do stolicy,
skąd wyprawiano je partiami wodą do Prus i dalej do Szwecji. W chwili zaś obecnej, gdy
kraj cały podniósł się i zamki bronione przez mniejsze szwedzkie załogi nie zapewniały
bezpieczeństwa, tym bardziej nazwożono zdobyczy do Warszawy. Szwedzki zaś żołnierz
chętniej poświęcał życie niż zdobycz. Ubogi lud, dobrawszy się do skarbów bogatej krainy,
rozłakomił się tak dalece, że świat nie widział łapczywszych drapieżników. Sam król
rozsławił się chciwością, jenerałowie szli za jego przykładem, a wszystkich przewyższał
Wittenberg. Gdy o zysk chodziło, nie powstrzymywał oficerów ani honor kawalerski, ani
wzgląd na powagę stopnia. Brali, wyciskali, łupili wszystko, co się wziąść dało W samej
Warszawie pułkownicy wysokiej szarży i szlachetnego urodzenia nie wstydzili się
sprzedawać gorzałkę i tabakę własnym żołnierzom, byle tylko napchać kieszenie ich żołdem.
Do zaciekłości w obronie mogło podniecać Szwedów i to, że najcelniejsi ich ludzie byli
naówczas w Warszawie zamknięci. Więc naprzód sam Wittenberg, drugi główny po Karolu
dowódca, a pierwszy, który wstąpił w granice Rzeczypospolitej i do upadku ją pod Ujściem
przywiódł. Miał on za to przygotowany w Szwecji tryumf, jako zdobywca. Prócz niego, był w
mieście kanclerz Oxenstierna, statysta na cały świat sławny, dla uczciwości swej nawet
przez nieprzyjaciół szanowany. Nazywano go Minerwą królewską, gdyż jego to radom
zawdzięczał Karol wszystkie swe przy układach zwycięstwa. Byli także jenerałowie: Wrangel
młodszy, Horn, Erskin, drugi Loewenhaupt, i mnóstwo dam szwedzkich wielkiego urodzenia,
które za mężami swymi do tego kraju jako do nowej posiadłości szwedzkiej przyjechały.
Mieli więc Szwedzi czego bronić. Rozumiał też król Jan Kazimierz, że oblężenie, zwłaszcza
przy braku ciężkich dział, będzie długie i krwawe; rozumieli i hetmani, ale nie chciało
myśleć o tym wojsko. Ledwie pan Grodzicki szańce jakie takie wysypał, ledwie do murów
nieco się przysunął, już poszły deputacje do króla od wszystkich chorągwi, by ochotnikom
do szturmu iść pozwolono. Długo musiał tłumaczyć król, że szablami nie zdobywa się
fortec, nim zapał pohamował.
Tymczasem posuwano, o ile możności, roboty. Wojsko, nie mogąc iść do szturmu, wzięło w
nich obok ciurów udział gorliwy. Towarzysze spod najprzedniejszych znaków, ba! nawet
oficerowie sami, wozili taczkami ziemię, znosili faszynę, pracowali przy podkopach
ziemnych. .Nieraz Szwedzi próbowali przeszkadzać robotom i dzień jeden nie upływał bez
wycieczek, lecz ledwie muszkieterowie szwedzcy zdołali przejść bramę, pracujący przy
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional