lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 561

- To posłać z parę lekkich chorągwi na pustoszenie Prus elektorskich - rzekł Zagłoba -
skrzyknąć kupę luda na ochotnika między gminem. Sam bym pierwszy poszedł pruskiego piwa
popróbować.
- W zimę piwo na nic, chyba grzane - rzekł pan Michał.
- To dajcie wina albo gorzałki lub miodu - odpowiedział Zagłoba.
Inni również okazali ochotę, więc pan dzierżawca z Wąsoszy zajął się tą sprawą i wkrótce
kilka gąsiorków stanęło na stole. Uradowały się na ten widok serca, i rycerze poczęli do
siebie przepijać, coraz to na inne intencje wznosząc kielichy.
- Na pohybel pludrakom, aby nam tu bochenków długo już nie łuszczyli!-rzekł pan Zagłoba -
niech sobie szyszki w Szwecji żrą!
- Za zdrowie majestatu: króla jegomości i królowej! - wzniósł Skrzetuski.
- I tych, którzy wiernie przy majestacie stali! - dodał Wołodyjowski.
- Zatem nasze zdrowie !
- Zdrowie wuja! -huknął pan Roch.
- Bóg zapłać! W ręce twoje, a wytrząśnij do dna w gębę... Jeszcze się Zagłoba nie ze
wszystkim zestarzał! Mości panowie! abyśmy co prędzej tego jaźwca z jamy wykurzyli i pod
Częstochowę ruszyć mogli!
- Pod Częstochowę! - krzyknął Roch - Pannie Najświętszej w sukurs!
- Pod Częstochowę! - zawołali wszyscy.
- Skarbów jasnogórskich przed poganami bronić! - dodał Rzędzian.
- Którzy symulują, że w Pana Jezusa wierzą, chcąc bezecność swą pokryć, a w rzeczy, jakem
to już powiadał, do miesiąca jako psi wyją i na tym cała ich wiara polega.
- I tacy to ręce na splendory jasnogórskie podnoszą!
- W sednoś waszmość utrafił mówiąc o ich wierze - rzekł Wołodyjowski do Zagłoby - bo ja
sam słyszałem, jak do miesiąca wyli. Powiadali później, że to ich luterskie psalmy, ale
to pewna, że takie psalmy i psi śpiewają.
- Jakże to? - rzekł pan Roch - samiż między nimi tacy synowie?
- Nie masz innych! -rzekł z głębokim przekonaniem pan Zagłoba.
- I król ich nie lepszy?
- Król ich gorszy od wszystkich. On to tę wojnę podniósł umyślnie, aby mógł prawdziwej
wierze do woli po kościołach bluźnić.
Na to podniósł się pan Roch, mocno już podpiły, i rzekł:
- Jeżeli tak, tedy jako mnie tu, waszmościowie, widzicie, jakem Kowalski! tak w pierwszej
bitwie prosto na króla szwedzkiego skoczę! Choćby też stał w największej gęstwie, nic to!
Moja śmierć albo jego!... a taki kopią się do niego złożę... Miejcie mnie waćpanowie za
kpa, jeśli tego nie uczynię!
To rzekłszy złożył pięść i chciał w stół grzmotnąć. Byłby przy tym potłukł szklenice,
gąsiory i stół rozłupał, lecz pan Zagłoba skwapliwie go za garść uchwycił i w następujące
ozwał się słowa:
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional