lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 554

roborowania.
Czytał tedy król ów akt na walnej radzie z biskupami i senatorami. Serca wszystkich
napełniły się radością, dusze uniosły się w podzięce do Boga, bo owa wiekopomna
konfederacja zwiastowała nie tylko opamiętanie się, ale i odmianę tego narodu, o którym
niedawno jeszcze mógł obcy najezdnik powiedzieć, że nie masz w nim wiary ani miłości do
ojczyzny, ani sumienia, ani ładu, ani wytrwania, ani żadnej z tych cnót, którymi stoją
państwa i narody.
Świadectwo tych wszystkich cnót leżało teraz przed królem w postaci aktu konfederacji i
jej uniwersału. Przywodzono w nim wiarołomstwo Karola Gustawa, łamanie przysiąg i
obietnic, okrucieństwa jenerałów i żołnierzy, przez najdziksze narody nawet
niepraktykowane, bezczeszczenie kościołów, ucisk, zdzierstwa, rabunki, przelewanie krwi
niewinnej i wypowiadano wojnę na śmierć i życie skandynawskim najezdnikom. Uniwersał,
groźny jak trąba archanioła, zwoływał pospolite ruszenie nie tylko rycerstwa, ale
wszystkich stanów i ludów Rzeczypospolitej. ?Nawet infames wszyscy (mówił uniwersał),
banniti i proscripti, iść na tę wojnę powinni." Rycerstwo miało na koń siadać, własnych
piersi nadstawiać i z łanów żołnierzy pieszych dostarczyć, możniejszy więcej, biedniejszy
mniei, wedle możności i sił.
?Ponieważ w tym państwie aeque bona i mala do wszystkich należą, więc i niebezpieczeństwy
wszystkim podzielić się godzi. Ktokolwiek mieni się być szlachcicem, osiadły lub
nieosiadły, by też i najwięcej u jednego szlachcica synów było, na tę wojnę przeciw
nieprzyjacielowi Rzeczypospolitej iść powinni. Gdyż jako wszyscy, niższego i wyższego
urodzenia, szlachtą będąc, ad omnes prerogativas urzędów, dostojeństw i dobrodziejstw
ojczystych jesteśmy capaces, tak i w tym aequales sobie będziemy, że na obronę tych
ojczystych swobód i beneficiorum zarówno osobami swymi pójdziemy..."
Tak to ów uniwersał równość szlachecką rozumiał. Król, biskupi i senatorowie, którzy z
dawna się już w sercach z myślą naprawy Rzeczypospolitej nosili, przekonali się ze
zdumieniem radosnym, że i naród do owej naprawy dojrzał, że gotów wstąpić na nowe drogi,
zetrzeć rdzę i pleśń z siebie i nowe, wspaniałe rozpocząć życie.
?Otwieramy przy tym (brzmiał uniwersał) benemerendi in Republica plac każdemu plebeiae
conditionis, ukazujemy i ofiarujemy wedle tego związku naszego okazję przystępu i nabycia
honorów, prerogatyw i beneficiorum, którymi gaudet stan szlachecki..."
Gdy na radzie królewskiej odczytano ten ustęp, zapadło aż milczenie głębokie. Ci, którzy
wraz z królem pragnęli najmocniej, aby przystęp do praw szlacheckich został ludziom
niższych stanów otworzony, mniemali, że niemało im przewalczyć, przecierpieć i nałamać
się przyjdzie, że lata całe upłyną, nim z czymś podobnym odezwać się będzie bezpiecznie,
tymczasem sama owa szlachta, tak dotąd o swe prerogatywy zazdrosna, tak pozornie
nieużyta, otwierała na rozcież wrota szarym gromadom kmiecym.
Wstał książę prymas, owiany jakby duchem proroczym, i rzekł:
- Iżeście owe punctum zamieścili, potomni tę konfederację po wiek wieków wysławiać będą,
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional