lektory on-line

Faraon - Strona 46

- Uciekajmy!... - krzyknęła Tafet.
- Gdzie? - spytał Gedeon.
- Nigdy! - odparła Sara, na której twarz łagodną wystąpił rumieniec gniewu. - Czyliż nie
należę do następcy tronu, przed którym ci ludzie padają na twarz?...
I zanim ojciec i służąca opamiętali się, wybiegła na taras cała w bieli, wołając do tłumu
za murem:
- Oto jestem!... Czego chcecie ode mnie?...
Gwar na chwilę ucichł, lecz znowu odezwały się groźne głosy:
- Bądź przeklęta, cudzoziemko, której grzech zatrzymuje wody Nilu!...
W powietrzu świsnęło kilka kamieni rzuconych na oślep; jeden uderzył w czoło Sarę.
- Ojcze!.. - zawołała chwytając się za głowę.
Gedeon porwał ją na ręce i zniósł z tarasu. Wśród nocy widać było nagich ludzi w białych
czepkach i fartuszkach, którzy przełazili mur.
Na dole Tafet krzyczała wniebogłosy, a niewolnik Murzyn schwyciwszy topór stanął w
jedynych drzwiach domu, zapowiadając, że rozwali łeb każdemu, kto ośmieli się wejść.
- Dajcie no kamieni na tego psa nubijskiego! -wołali do gromady ludzie z muru.
Lecz gromada nagle ucichła, gdyż z głębi ogrodu wyszedł człowiek z ogoloną głową, odziany
w skórę pantery.
- Prorok !... ojciec święty... - zaszemrano w tłumie.
Siedzący na murze poczęli zeskakiwać.
- Ludu egipski - rzekł kapłan spokojnym głosem -jakim prawem podnosisz rękę na własność
następcy tronu?
- Tam mieszka nieczysta Źydówka, która powstrzymuje przybór Nilu... Biada nam!... nędza i
głód wisi nad Dolnym Egiptem.
- Ludzie złej wiary czy słabego rozumu - mówił kapłan - gdzieżeście słyszeli, ażeby jedna
kobieta mogła powstrzymać wolę bogów? Co rok, w miesiącu Tot, Nil zaczyna przybierać i do
miesiąca Choiak rośnie. Czy działo się kiedy inaczej, choć nasz kraj zawsze był pełen
cudzoziemców, niekiedy obcych kapłanów i książąt, którzy, jęcząc w niewoli i ciężkiej
pracy, z żalu i gniewu mogli rzucać najstraszliwsze przekleństwa. Ci z pewnością pragnęli
na nasze głowy zwalić wszelakie nieszczęścia, a niejeden oddałby życie, ażeby albo słońce
nie weszło nad Egiptem o porannej godzinie, albo Nil nie przybrał w początkach roku. I co
z ich modlitw?... Albo nie zostały wysłuchane w niebiosach, albo obcy bogowie nie mieli
siły wobec naszych. Jakim więc sposobem kobieta, której między nami jest dobrze, mogłaby
ściągnąć klęskę, której najpotężniejsi wrogowie nasi sprowadzić nie potrafili?...
- Ojciec święty mówi prawdę!... Mądre są słowa proroka!... - odezwano się w tłumie.
- A jednak Messu, wódz żydowski, zrobił ciemność i pomór w Egipcie!... - zaoponował jeden
głos.
- Który to powiedział, niech wystąpi naprzód!... -zawołał kapłan. - Wzywam go, niech
wystąpi, jeżeli nie jest wrogiem egipskiego ludu...
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional