lektory on-line

Krzyżacy - Strona 399

na jego dwór. Może przygodzi się w szrankach u niego potykać, a prócz tego słyszałem, że
i niewiasty tamtejsze anielskiej czasem bywają urody.
- Mówiliście, panie, o przyjeździe króla polskiego do Płocka? - przerwał ksiądz Kaleb.
- Tak jest. Niech Zbyszko przyłączy się do królewskiego dworu. Mistrz chce sobie króla
ująć i niczego mu nie odmówi. Wiecie, że w potrzebie nikt nie umie być pokorniejszy od
Krzyżaków. Niech się Zbyszko do orszaku przyłączy i niech się o swoje upomina, niech jak
najgłośniej na bezprawie krzyczy. Inaczej go będą słuchali wobec króla i wobec
krakowskich rycerzy, którzy sławni są w świecie i których wyroki szeroko rozchodzą się
między rycerstwem.
- Przednia rada! na Pański Krzyż! przednia! - zawołał ksiądz.
- Tak - potwierdził de Lorche. - I sposobności też nie braknie. Słyszałem w Malborgu, że
będą uczty, będą turnieje, bo się goście zagraniczni koniecznie chcą z królewskimi
rycerzami potykać. Na Boga! toż ma przyjechać i rycerz Jan z Aragonii, największy ze
wszystkich w chrześcijaństwie. Nie wiecie? Przecie on podobno aż z Aragonii rękawicę
waszemu Zawiszy przysłał, aby zaś nie mówiono po dworach, że jest drugi równy jemu na
świecie.
Przyjazd pana de Lorche, jego widok i cała rozmowa tak jednak rozbudziła Zbyszka z owej
bolesnej martwoty, w której był przedtem pogrążon, że z ciekawością słuchał jego nowin. O
Janie z Aragonii wiedział, gdyż powinnością było wówczas każdego rycerza znać i pamiętać
nazwiska wszystkich najsłynniejszych wojowników, sława zaś szlachty aragońskiej, a
szczególnie owego Jana, obiegła świat cały. Źaden rycerz nie sprostał mu nigdy w
szrankach, a Maurowie pierzchali na sam widok jego zbroi i powszechne było mniemanie, że
on jest pierwszy w całym chrześcijaństwie.
Więc na wieść o nim ozwała się w Zbyszku bojowa rycerska dusza i począł wypytywać się z
wielkim zajęciem:
- Pozwał ci Zawiszę Czarnego?
- Rok już podobno, jak przyszła rękawica i jak Zawisza odesłał swoją.
- To Jan z Aragonii na pewno już przyjedzie.
- Czy na pewno, nie wiedzą, ale są takowe posłuchy. Krzyżacy dawno posłali mu zaproszenie.
- Daj Bóg takie rzeczy widzieć!
- Daj Bóg! - rzekł de Lorche. - I choćby Zawisza był pokonan, co łatwo się może zdarzyć,
wielka to chwała dla niego, że go taki Jan z Aragonii pozwał, ba! i dla całego waszego
narodu.
- A obaczym! - rzekł Zbyszko - mówię tylko: daj Bóg widzieć.
- A ja przywtarzam.
Jednakże życzenie ich nie miało się tym razem spełnić, gdyż stare kroniki wspominają, że
pojedynek Zawiszy z przesławnym Janem z Aragonii odbył się dopiero w kilkanaście lat
później w Perpignano, gdzie w obecności cesarza Zygmunta, papieża Benedykta XIII, a dalej
króla aragońskiego i wielu książąt i kardynałów Zawisza Czarny z Garbowa zwalił z konia
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional