lektory on-line

Faraon - Strona 390

Obecni milczeli, nomarcha Horti był zafrasowany.
- Nad tym trzeba zastanowić się - wtrącił najwyższy sędzia - ażeby nie stała się krzywda
człowiekowi...
Tu odezwał się Herhor:
- Święty Mefres wyrządza mu łaskę - rzekł stanowczym tonem - poczytując go za wariata. W
przeciwnym bowiem razie musielibyśmy uważać Ramzesa za zdrajcę...
Obecni poruszyli się z niepokojem.
- Tak, człowiek nazywany Ramzesem XIII jest zdrajcą, bo nie tylko wybiera sobie szpiegów
i złodziei, ażeby odkryli drogę do skarbów Labiryntu, nie tylko odmawia traktatu z
Asyrią, którego Egipt koniecznie potrzebuje...
- Ciężkie oskarżenia! - rzekł sędzia.
- Ale jeszcze, słuchajcie mnie, układa się z podłymi Fenicjanami o przekopanie kanału
między Morzem Czerwonym i Śródziemnym. Otóż kanał ten jest największą groźbą dla Egiptu,
albowiem kraj nasz w jednej chwili może być zalany przez wodę!...
Tu już nie chodzi o skarby Labiryntu, ale o nasze świątynie, domy, pola, o sześć
milionów, wprawdzie głupich, ale niewinnych ludzi, a w końcu o życie nasze i naszych
dzieci...
- Jeżeli tak jest... - westchnął nomarcha Horti.
- Ja i dostojny Mefres zaręczamy, że tak jest i że ten jeden człowiek takie w swych
rękach nagromadził niebezpieczeństwa, jakie jeszcze nigdy nie groziły Egiptowi... Dlatego
zebraliśmy was, czcigodni mężowie, ażeby obmyśleć środki ratunku... Ale musimy działać
śpiesznie, bo zamiary tego człowieka pędzą naprzód jak wicher pustyni i - bodajby nie
zasypały nas!...
Na chwilę w mrocznej komnacie zaległa cisza.
- Cóż tu radzić? - odezwał się nomarcha Emsuch. - My siedzimy w nomesach, daleko od
dworu, i wreszcie nie tylko nie znamy zamiarów tego szaleńca, ale nawet nie domyślaliśmy
się ich, prawie nie wierzymy...
Dlatego sądzę, że najlepiej pozostawić tę sprawę tobie, dostojny Herhorze, i Mefresowi.
Odkryliście chorobę, obmyślcie teraz lekarstwo i zastosujcie... A jeżeli niepokoi was
ogrom odpowiedzialności, dobierzcie sobie do pomocy najwyższego sędziego...
- Tak! tak!... prawdę mówi!... - potwierdzili wzburzeni dostojnicy.
Mentezufis zapalił pochodnią i położył na stole przed posągiem boga papirus, na którym
spisano akt tej treści, że: wobec niebezpieczeństw grożących państwu władza rady tajnej
przechodzi w ręce Herhora, któremu do pomocy dodani są: Mefres i najwyższy sędzia.
Akt ten, stwierdzony podpisami obecnych dostojników, zamknięto w puszkę i schowano w
skrytce pod
ołtarzem...
Nadto - każdy z siedmiu uczestników zobowiązał się pod przysięgą spełniać wszystkie
rozkazy Herhora i wciągnąć do spisku po dziesięciu dygnitarzy. Herhor zaś obiecał im
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional