lektory on-line

Faraon - Strona 387

Towarzyszyli panu: wielki pisarz, naczelnik łuczników, naczelnik konnicy, wielki sędzia,
wielki skarbnik, arcykapłan Sem i generałowie-adiutanci.
Gdy wspaniałe to zgromadzenie znalazło się w sali przodków najdostojniejszego Antefa,
ukazała się Hebron w białych szatach, z licznym orszakiem przyjaciółek i służebnic.
Wówczas ojciec jej, spaliwszy kadziło przed Amonem, posągiem swego ojca i - siedzącym na
wzniesieniu Ramzesem XIII, oświadczył, że córkę swoją Hebron uwalnia spod opieki i
ofiaruje jej posag. Przy czym podał jej w złotej puszce odnośny akt spisany na papirusie
wobec sądu.
Po krótkiej przekąsce panna młoda wsiadła do kosztownej lektyki niesionej przez ośmiu
urzędników nomesu. Przed nią szła muzyka i śpiewacy, dokoła lektyki dostojnicy, a za nimi
wielki tłum ludu. Cały ten orszak posuwał się ku świątyni Amona, przez najpiękniejsze
ulice Tebów, wśród tłumu tak licznego jak na pogrzebie faraona.
W świątyni lud został za murem, a państwo młodzi, faraon i dygnitarze weszli do sali
kolumnowej. Tu Herhor spalił kadzidła przed zasłoniętym posągiem Amona, kapłanki wykonały
święty taniec, a Tutmozis przeczytał z papirusa akt następujący:
- "Ja, Tutmozis, dowódca gwardii jego świątobliwości Ramzesa XIII, biorę ciebie, Hebron,
córkę nomarchy tebańskiego, Antefa, za żonę. Daję ci zaraz sumę dziesięciu talentów za
to, żeś żoną moją być zechciała. Na ubranie twoje przeznaczam ci trzy talenty rocznie, a
na wydatki domowe po talencie co miesiąc. Z dzieci, które mieć będziemy, syn najstarszy
będzie spadkobiercą majątku, jaki dziś posiadam i w przyszłości nabyć mogę. Jeżelibym nie
żył z tobą, rozwiódł się i inną pojął żonę, będę obowiązanym do wypłacenia ci
czterdziestu talentów, jakową sumę opieram na majątku moim. Syn nasz, gdy obejmie
majątek, będzie obowiązany płacić ci piętnaście talentów rocznie. Dzieci zaś spłodzone z
inną żoną nie będą miały prawa do majątku pierworodnego syna naszego."
Teraz wystąpił wielki sędzia i w imieniu Hebron przeczytał akt, w którym młoda pani
obiecuje: dobrze karmić i odziewać małżonka swego, dbać o jego dom, rodzinę, służbę,
inwentarz i niewolników, i powierza temuż małżonkowi zarząd majątkiem, jaki otrzymała i
otrzyma od ojca.
Po odczytaniu aktów Herhor podał Tutmozisowi puchar wina.
Pan młody wypił połowę, panna Hebron umoczyła usta, po czym oboje spalili kadzidła przed
purpurową zasłoną.
Opuściwszy świątynię Amona tebańskiego państwo młodzi i ich wspaniały orszak udali się
przez aleję sfinksową do królewskiego pałacu. Gromady ludu i żołnierzy witały ich
okrzykami rzucając na drogę kwiaty.
Tutmozis dotychczas mieszkał w komnatach faraona. Lecz w dniu wesela pan darował mu
piękny pałacyk, w głębi ogrodów, otoczony lasem fig, mirtów i baobabów, gdzie młodzi
małżonkowie mogli przepędzać dni szczęścia, ukryci przed ludzkim okiem, jakby odcięci od
świata. W spokojnym tym zakątku tak rzadko pokazywali się ludzie, że nawet ptaki nie
uciekały przed nimi.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional