lektory on-line

Faraon - Strona 385

skarbu i znaczne dobra własne w różnych nomesach. Zaś dostojny Antef oświadczył, że jego
jedyna córka Hebron będzie miała pięćdziesiąt talentów rocznie tudzież prawo korzystania
z dóbr ojca w tych nomesach, w których na dłuższy czas zatrzyma się dwór królewski.
A ponieważ Antef nie miał syna, więc cały jego ogromny i nie zadłużony majątek musiał
kiedyś przejść na Tutmozisa wraz z urzędem nomarchy Teb, o ile zgadzałoby się to z wolą
jego świątobliwości.
Po ukończeniu układów wszedł z dziedzińca Tutmozis i podziękował Antefowi naprzód za to,
że takiemu jak on nędzarzowi oddaje swoją córkę, a po wtóre - że ją tak pięknie wychował.
Zarazem umówiono się, że ceremonia zaślubin odbędzie się w ciągu kilku dni. Tutmozis
bowiem, jako dowódca gwardii, nie ma czasu na zbyt długie uroczystości wstępne.
- Źyczę ci szczęścia, mój synu - zakończył z uśmiechem Antef - tudzież wielkiej
cierpliwości. Albowiem ukochana córka moja, Hebron, ma już dwadzieścia lat, jest pierwszą
elegantką w Tebach i przywykła posiadać swoją wolę...
Na bogi!... mówię ci, że moja władza nad Tebami zawsze kończyła się przy furcie ogrodów
mojej córki. I lękam się, że twoje jeneralstwo nie większe zrobi na niej wrażenie.
Z kolei szlachetny Antef zaprosił swoich gości na wspaniałą ucztę, w czasie której
ukazała się piękna Hebron z wielkim orszakiem towarzyszek.
W sali jadalnej stało mnóstwo stolików na dwie i cztery osoby tudzież jeden większy stół
na wzniesieniu dla faraona. Aby uczcić Antefa i swego ulubieńca, jego świątobliwość
zbliżył się do Hebron i zaprosił ją do swego stołu.
Panna Hebron była rzeczywiście piękna, a robiła wrażenie osoby doświadczonej, co w
Egipcie nie stanowiło osobliwości. Ramzes prędko spostrzegł, że narzeczona wcale nie
zwraca uwagi na przyszłego małżonka, ale za to posyła wymowne spojrzenia w stronę jego,
faraona.
I to także nie było dziwem w Egipcie.
Gdy goście zasiedli przy stolikach, gdy odezwała się muzyka, a tancerki zaczęły roznosić
między biesiadnikami wino i kwiaty, Ramzes odezwał się:
- Im dłużej patrzę na ciebie, Hebron, tym więcej zdumiewam się. Gdyby tu wszedł kto obcy,
uważałby cię za boginię albo arcykapłankę, ale nigdy za szczęśliwą narzeczoną.
- Mylisz się, panie - odparła. - W tej chwili jestem szczęśliwą, ale nie z mego
narzeczeństwa...
- Jak to może być?... - przerwał faraon.
- Małżeństwo nie nęci mnie i z pewnością wolałabym zostać arcykapłanką Izydy aniżeli
żoną...
- Więc dlaczego wychodzisz za mąż?
- Robię to dla ojca, który koniecznie chce mieć spadkobiercę swej sławy... Głównie zaś
dlatego, że ty tak chcesz, panie...
- Mógłżeby ci się nie podobać Tutmozis?
- Tego nie mówię. Tutmozis jest piękny, jest pierwszym elegantem w Egipcie, ładnie śpiewa
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional