lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 365

podobne...
- Niechże mnie Bóg ukarze, jeżeli co innego czuję prócz litości -odpowiedział łagodnie
książę Bogusław.
- To był narzeczony tej panny - rzekł książę Janusz - i sam ich swatałem. Człek był
młody, gorączka, nabroił siła... Ratowałem go przed prawem, bo żołnierz dobry.
Wiedziałem, że warchoł to był i będzie... Ale żeby szlachcic do podobnego bezeceństwa był
zdolen, tegom się nawet po nim nie spodziewał.
- To zły był człowiek, dawno to wiedziałem! - rzekł Ganchof.
- I nie ostrzegłeś mnie? Czemu to? - spytał tonem wymówki Janusz.
- Bom się bał, że wasza książęca mość o inwidię mnie posądzi, gdyż on wszędy miał
pierwszy krok przede mną.
- Horribile dictu et auditu - rzekł Korf.
- Mości panowie - zawołał Bogusław - dajmy temu pokój! Jeśli wam ciężko tego słuchać, cóż
dopiero pannie Billewiczównie.
- Wasza książęca mość raczy nie zważać na mnie - rzekła Oleńka - mogę wszystkiego już
wysłuchać.
Ale już i wieczerza miała się ku końcowi; podano wodę do umycia rąk, po czym książę
Janusz wstał pierwszy i podał rękę pani Korfowej, a książę Bogusław Oleńce.
- Zdrajcę już Bóg pokarał - rzekł do niej - bo kto ciebie stracił, niebo stracił... Nie
masz dwóch godzin, jakem cię poznał, wdzięczna panienko, a rad bym cię widzieć wiecznie
nie w boleści i we łzach, ale w rozkoszy i szczęściu...
- Dziękuję waszej książęcej mości - odrzekła Oleńka.
Po rozejściu się dam mężczyźni wrócili jeszcze do stołu szukać uciechy w kielichach,
które krążyły gęsto. Książę Bogusław pił na umór, bo był kontent z siebie. Książę Janusz
rozmawiał z panem miecznikiem rosieńskim.
- Ja jutro wyjeżdżam z wojskiem na Podlasie - rzekł mu.
- Do Kiejdan przyjdzie szwedzka załoga. Bóg wie, kiedy wrócę... Waszmość nie możesz tu z
dziewczyną zostawać, bo i dla niej między żołnierstwem nieprzystojnie. Pojedziecie oboje
z księciem Bogusławem do Taurogów, gdzie dziewka przy żonie mojej może we fraucymerze
znaleźć pomieszczenie.
- Wasza książęca mość - odparł miecznik rosieński - Bóg nam dał własne kąty, po co nam do
obcych krajów jeździć. Wielka to łaska waszej książęcej mości, że o nas pamięta... Ale
nie chcąc faworu nadużywać wolelibyśmy pod własną strzechę powrócić.
Książę nie mógł wyjaśnić panu miecznikowi wszystkich powodów, dla których za żadną cenę
nie chciał wypuszczać z rąk Oleńki, ale część ich powiedział z całą szorstką otwartością
magnata.
- Jeśli chcesz to waćpan przyjąć za fawor, to i lepiej... Ale ja waćpanu powiem, że to i
ostrożność. Waćpan tam będziesz zakładnikiem; waćpan mi tam za wszystkich Billewiczów
odpowiesz, którzy, wiem to dobrze, nie liczą się do moich przyjaciół i gotowi podnieść
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional