lektory on-line

Faraon - Strona 351

Dopiero na środku dziedzińca, który był wyłożony kamienną posadzką, stała świątynia:
gmach prostokątny o czterystu pięćdziesięciu krokach długości i stu pięćdziesięciu
szerokości.
Od bramy ludowej do świątyni prowadziła aleja sfinksów ze lwimi ciałami i ludzkimi
głowami. Stały one w dwu szeregach, po dziesięciu w każdym, i patrzyły sobie w oczy.
Między nimi przechodzić mogli tylko najwyżsi dostojnicy.
W końcu alei sfinksów, ciągle naprzeciw bramy ludowej, wznosiły się dwa obeliski, czyli
cienkie a wysokie kolumny czworoboczne z granitu, na których wypisano historią faraona
Seti.
Dopiero za obeliskami wznosiła się potężna brama świątyni mająca z obu boków olbrzymie
gmachy w kształcie piramid ściętych, zwanych p y 1 o n a m i. Były to jakby dwie wieże
barczyste, na których ścianach znajdowały się malowidła przedstawiające zwycięstwa
Setiego albo ofiary, jakie składał bogom.
Tej bramy już nie wolno było przekraczać chłopom, tylko bogatemu mieszczaństwu i klasom
uprzywilejowanym. Przez nią wchodziło się do p e r y s t y 1 u, czyli dziedzińca
otoczonego korytarzem wspartym na mnóstwie kolumn. Perystyl mógł pomieścić z dziesięć
tysięcy pobożnych.
Z dziedzińca osoby stanu szlacheckiego mogły jeszcze wchodzić do pierwszej sali, h i p o
s t y I u; miała ona sufit oparty na dwu szeregach wysokich kolumn i mogła pomieścić ze
dwa tysiące uczestników nabożeństwa. Sala ta była ostatnim kresem dla ludzi świeckich.
Najwięksi dostojnicy, lecz którzy nie otrzymali święceń, mieli prawo modlić się tylko
tutaj i z tego miejsca patrzeć na zasłonięty posąg boga, który wznosił się w sali
"boskiego objawienia".
Za salą "objawienia" leżała komnata "stołów ofiarnych", gdzie kapłani składali bogom dary
przyniesione przez wiernych. Następną była komnata "odpoczynku", gdzie wypoczywał bożek
wracający lub idący na procesją, ostatnią - kaplica, czyli sanktuarium, gdzie bożek
mieszkał.
Kaplica była zwykle bardzo małą i ciemną, niekiedy wyciosaną z jednej sztuki kamienia. Ze
wszystkich stron otaczały ją kapliczki równie małe, zapełnione szatami, sprzętami,
naczyniami i klejnotami bożka, który w swym niedostępnym ukryciu spał, kąpał się,
namaszczał perfumami, jadał i pijał, a zdaje się, że nawet przyjmował odwiedziny młodych
i ładnych kobiet.
Do sanktuarium wchodził tylko arcykapłan i panujący faraon, o ile otrzymał święcenia.
Zwykły śmiertelnik
dostawszy się tam mógł stracić życie.
Ściany i kolumny każdej sali były pokryte napisami i malowidłami objaśniającymi. W
korytarzu otaczającym dziedziniec (perystyl) były nazwiska i portrety wszystkich faraonów
od Menesa, pierwszego władcy Egiptu, do Ramzesa XII. W hipostyfu, czyli sali
szlacheckiej, przedstawiono w sposób poglądowy jeografię i statystykę Egiptu tudzież
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional