lektory on-line

Faraon - Strona 350

Ramzes podniósł się z krzesła i dodał:
- Powiedz memu ludowi, niech pracuje i będzie cierpliwy... Powiedz wiernym i kapłanom,
ażeby służyli bogom i uprawiali mądrość, która jest słońcem świata. A owych opornych i
podejrzliwych dostojników mnie zostaw... Biada im, jeżeli rozgniewają moje serce.
- Panie - rzekł kapłan -jestem twoim wiernym sługą...
Ale gdy pożegnawszy się wychodził, na jego obliczu widać było troskę.
O piętnaście mil od Siutu, w górę rzeki, dzikie skały arabskie prawie dotykają Nilu;
natomiast góry libijskie odsunęły się od niego tak daleko, że tamtejsza dolina jest bodaj
najszerszą w Egipcie.
W tym właśnie miejscu, tuż obok siebie, stały dwa czcigodne miasta: Tinis i Abydos. Tam
urodził się Menes, pierwszy faraon Egiptu; tam przed stoma tysiącami lat złożono do grobu
święte zwłoki bożka Ozirisa, którego w zdradziecki sposób zamordował brat Tyfon.
Tam wreszcie na pamiątkę owych wielkich wydarzeń wiekopomny faraon Seti wybudował
świątynię, do której zbiegali się pielgrzymi z całego Egiptu. Każdy prawowierny musiał
choć raz w życiu dotknąć czołem tej błogosławionej ziemi. Prawdziwie zaś szczęśliwym był
ten, czyja mumia mogła odbyć podróż do Abydos i choć z daleka zatrzymać się pod murami
świątyni.
Mumia Ramzesa XII przemieszkała tam parę dni; był to bowiem władca odznaczający się
pobożnością. Nic też dziwnego, że i Ramzes XIII rozpoczynał rządy od złożenia hołdu
grobowi Ozirisa.
Świątynia Setiego nie należała do najstarszych ani najwspanialszych w Egipcie, lecz
odznaczała się czystością egipskiego stylu. Jego świątobliwość Ramzes XIII zwiedzał ją i
złożył w niej ofiary w towarzystwie arcykapłana Sema.
Grunta należące do świątyni zajmowały przestrzeń stu pięćdziesięciu morgów, na których
były rybne sadzawki, ogrody kwiatowe, owocowe i warzywne, wreszcie domy, a raczej
pałacyki kapłanów. Wszędzie rosły: palmy, figi, pomarańcze, topole, akacje, które
tworzyły albo aleje idące w kierunku głównych okolic świata, albo łany drzew sadzonych
regularnie i mających prawie jednakową wysokość.
Nawet świat roślinny, pod bacznym okiem kapłanów, nie rozwijał się według własnego popędu
tworząc nieprawidłowe, ale malownicze skupienia; nawet on szykował się według linii
prostych, linii równoległych albo skupiał się w geometryczne figury.
Palmy, tamaryndusy, cyprysy i mirty byli to żołnierze uszykowani szeregami lub kolumnami.
Trawa był to dywan strzyżony i ozdobiony malowidłami z kwiatów, nie byle jakiej barwy,
ale tej, która była potrzebna. Lud z góry przypatrując się gazonom świątyń widział na
nich kwitnące obrazy bogów lub świętych zwierząt; mędrzec znajdował aforyzmy wypisane
hieroglifami.
Środkową część ogrodów zajmował prostokąt na dziewięćset kroków długi, a trzysta szeroki.
Prostokąt ten był zamknięty niezbyt wysokim murem, który posiadał jedną bramę widoczną i
kilkanaście ukrytych furtek. Przez tę bramę lud pobożny wchodził na dziedziniec
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional