lektory on-line

Faraon - Strona 337

Faraon uśmiechnął się. Więc przypuszczenie, że to nie duch ojca przemawiał do niego i do
matki, tylko kapłani - było prawdziwe!
- Dlaczego powierzyłeś Fenicjanom wielką tajemnicę państwa? - zapytał Ramzes.
- Bo chciałem zapobiec haniebnemu traktatowi, który szkodzi zarówno nam, jak i Fenicji.
- Mogłeś ostrzec kogo z dostojnych Egipcjan...
- Kogo?.. - zapytał kapłan. - Czy takich, którzy wobec Herhora byli bezsilni, czy takich,
którzy by mnie oskarżyli przed nim i narazili na śmierć w męczarniach?... Powiedziałem
Hiramowi, bo on stykał się z naszymi dostojnikami, których ja nie widuję nigdy.
- A dlaczego Herhor i Mefres zawarli podobną umowę? - badał faraon.
- Są to, moim zdaniem, ludzie słabej głowy, których nastraszył Beroes, wielki kapłan
chaldejski. Powiedział im, że nad Egiptem przez dziesięć lat będą srożyły się złe losy i
że gdybyśmy w ciągu tego czasu rozpoczęli wojnę z Asyrią, zostalibyśmy pobici.
- I oni uwierzyli temu?
- Podobno Beroes pokazywał im cuda... Nawet wzniósł się nad ziemię... Niewątpliwie jest
to rzecz dziwna; ale ja nigdy nie zrozumiem: dlaczego mielibyśmy za to stracić Fenicję,
że Beroes umie latać nad ziemią?
- Więc i ty nie wierzysz w cuda?...
- Jak w jakie - odparł Samentu. - Zdaje się, że Beroes naprawdę wykonywa rzeczy
niezwykłe, ale - nasi kapłani tylko oszukują, zarówno lud, jak i władców.
- Nienawidzisz kapłańskiego stanu?
Samentu rozłożył ręce.
- Oni mnie także nie cierpią, a co gorsze, poniewierają mną niby z tej racji, że służę
Setowi. Tymczasem co mi to za bogowie, którym za pomocą sznurków trzeba poruszać głowę i
ręce?... Albo co mi to za kapłani, którzy udając pobożnych i powściągliwych mają po
dziesięć kobiet, wydatkują po kilkanaście talentów rocznie, kradną ofiary składane na
ołtarzach i są mało co mędrsi od uczniów wyższej szkoły?
- Ale ty bierzesz datki od Fenicjan?
- Od kogóż mam brać? Jedni Fenicjanie naprawdę czczą Seta i boją się, aby nie zatapiał im
okrętów. U nas zaś szanują go tylko biedacy. Gdybym poprzestawał na ich ofiarach,
umarłbym z głodu - ja i moje dzieci.
Faraon pomyślał, że jednak ten kapłan nie jest złym człowiekiem, choć zdradza tajemnice
świątyń. A przy tym wydaje się być mądry i mówi prawdę.
- Słyszałeś co - spytał znowu pan - o kanale, który ma połączyć Morze Śródziemne z
Czerwonym?
- Znam tą sprawę. Już od kilkuset lat nasi inżynierowie obrobili ten projekt.
- A dlaczego nie wykonano go dotychczas?
- Gdyż kapłani boją się, aby nie napłynęły do Egiptu ludy obce, które mogłyby podkopać
naszą religię, a wraz z nią ich dochody.
- A czy prawda jest, co mówił Hiram o ludach mieszkających na dalekim wschodzie?
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional