lektory on-line

Faraon - Strona 331

wieloletni spokój, a bogom chwałę. Pozwól więc, wasza świątobliwość, aby pogrzeb tego
pobożnego faraona odbył się na koszt świątyń.
Ramzes XIII zdziwił się i wzruszył hołdem oddanym jego ojcu. Przez chwilę milczał, jakby
nie mogąc znaleźć odpowiedzi, wreszcie odparł:
- Bardzo jestem wam wdzięczny za cześć okazaną równemu bogom ojcu memu. Zezwalam na taki
pogrzeb i jeszcze raz - bardzo wam dziękuję...
Przerwał, wsparł głowę na ręku i rozmyślał, jakby ze sobą samym staczając walkę. Nagle
podniósł głowę: twarz jego była ożywiona, oczy błyszczały.
- Jestem wzruszony - rzekł - dowodem waszej życzliwości, święci ojcowie. Jeżeli tak drogą
jest wam pamięć mego ojca, więc chyba nie możecie być niechętni dla mnie...
- Czy wasza świątobliwość wątpi o tym?... - wtrącił arcykapłan Sem.
- Mówisz prawdę - ciągnął faraon - niesłusznie was posądzałem o uprzedzenie do mnie...
Ale chcę to naprawić, więc będę z wami szczerym...
- Niech bogowie błogosławią waszą świątobliwość!... - rzekł Herhor.
- Będę szczerym. Boski ojciec mój, skutkiem wieku, choroby, a może i zajęć kapłańskich,
nie mógł tyle sił i czasu poświęcać sprawom państwa, ile ja mogę. Ja jestem młody, zdrów,
wolny, więc chcę i będę rządził sam. Jak wódz musi prowadzić swoją armię na własną
odpowiedzialność i według własnego planu, tak ja będę kierował państwem. Oto jest moja
wyraźna wola i od tego nie odstąpię.
Ale rozumiem, że choćbym był najdoświadczeńszy, nie obejdę się bez wiernych sług i
mądrych doradców. I dlatego będę niekiedy zapytywał was o opinie w rozmaitych sprawach...
- Po toż jesteśmy najwyższą radą przy tronie waszej świątobliwości - wtrącił Herhor.
- Owszem - mówił wciąż ożywiony faraon - będę korzystał z waszych usług, nawet od tej
chwili, zaraz...
- Rozkazuj, panie - rzekł Herhor.
- Chcę poprawić byt ludu egipskiego. Ale ponieważ w podobnych sprawach zbyt szybkie
działanie może tylko przynieść szkody, więc na początek ofiaruję im rzecz drobną: po
sześciu dniach pracy - siódmy dzień odpoczynku...
- Tak było przez ciąg panowania ośmnastu dynastii... Prawo to jest stare jak sam Egipt -
odezwał się Pentuer.
- Odpoczynek co siódmy dzień da pięćdziesiąt dni rocznie na każdego robotnika, czyli jego
panu ujmie pięćdziesiąt drachm. A na milionie robotników państwo straci z dziesięć
tysięcy talentów rocznie... -rzekł Mefres. - Myśmy to już rachowali w świątyniach!.. -
dodał.
- Tak jest - żywo odparł Pentuer - straty będą, ale tylko w pierwszym roku. Bo gdy lud
wzmocni swoje siły wypoczynkami, w następnych latach odrobi wszystko z przewyżką...
- Prawdę mówisz - odpowiedział Mefres - w każdym jednak razie trzeba mieć dziesięć
tysięcy talentów na ów pierwszy rok. Ja zaś myślę, że i dwadzieścia tysięcy talentów nie
zawadziłoby.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional