lektory on-line

Faraon - Strona 287

Między rozpierzchniętymi grobami książę i jego orszak spotkał gromadkę ludzi
przesuwających się jak cienie.
- Kto wy jesteście? - zapytał dowódca eskorty.
- Jesteśmy biedni słudzy faraona, a wracamy od naszych zmarłych... Zanieśliśmy im trochę
róż, piwa i placków...
- A może zaglądaliście do cudzych grobów?
- O bogowie! - zawołał jeden z gromady - czyliż jesteśmy zdolni do podobnego
świętokradztwa?... To tylko przewrotni tebańczycy (oby im ręce poschły!) niepokoją
zmarłych, aby w szynkach przepić ich własność.
- Co znaczą te ogniska tam, na północ? - wtrącił książę.
- Musisz, panie, z daleka jechać, kiedy nie wiesz -odpowiedziano. - Wszakże to jutro nasz
następca wraca ze zwycięskim wojskiem... Wielki wódz!... W jednej bitwie zawojował
nędznych Libijczyków... Toteż lud z Memfisu wyszedł, aby go uroczyście powitać...
Trzydzieści tysięcy głów... Dopieroż będą krzyczeli!
- Rozumiem - szepnął książę do Pentuera. - Święty Mentezufis wysłał mnie naprzód, abym
nie odbył triumfalnego pochodu... Ale niech i tak będzie na dzisiaj.
Konie były pomęczone i należało wytchnąć. Posłał więc książę paru jezdnych, aby zamówili
statki na rzece, a resztę orszaku zatrzymał pod kępą palm, które wówczas rosły między
grupą piramid i Sfinksem.
Grupa ta stanowi północny kraniec niezmiernego cmentarzyska. Na placu mającym około
kilometra kwadratowego powierzchni, porosłym w owych czasach pustynną roślinnością,
tłoczy się mnóstwo grobów i małych piramid, nad którymi górują trzy piramidy największe:
Cheopsa, Khefrena i Mykerina, tudzież Sfinks. Kolosalne te budowle są oddalone jedna od
drugiej ledwo na kilkaset kroków. Trzy piramidy stoją w jednym rzędzie od
północno-wschodu ku południowo-zachodowi, na wschód zaś od tej linii, najbliżej Nilu,
leży Sfinks, u stóp którego ciągnęła się podziemna świątynia Horusa.
Piramidy, a szczególniej Cheopsa jako utwór ludzkiej pracy przeraża swoją wielkością.
Jest to kamienny pagórek szpiczasty, wysoki na trzydzieści pięć piątr (sto trzydzieści
siedem metrów), stojący na podstawie kwadratowej, której każdy bok ma około trzystu
pięćdziesięciu kroków (dwustu dwudziestu siedmiu metrów) długości. Piramida zajmuje
dziesięć morgów powierzchni, a jej cztery trójkątne ściany pokryłyby siedmnastumorgową
przestrzeń. Na budowę jej zużyto takie mnóstwo kamieni, że można by wznieść mur wyższy od
wzrostu człowieka, szeroki na pół metra, długi na dwa tysiące pięćset kilometrów.
Kiedy orszak książęcy rozłożył się pod mizernymi drzewami, kilku żołnierzy zajęło się
wyszukaniem wody, inni wydobyli suchary, a Tutmozis upadł na ziemię i zasnął. Książę zaś
i Pentuer zaczęli przechadzać się rozmawiając.
Noc była o tyle jasna, że można było widzieć z jednej strony niezmierne sylwetki piramid,
z drugiej figurę Sfinksa, który w porównaniu z nimi wydawał się małym.
- Jestem tu już czwarty raz - rzekł następca - a zawsze moje serce napełnia się
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional