lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 273

- Już je konfederaci wybrali - przerwał znów książę Bogusław.
?... Przesyłajcie mi jak najprędzej /czytał dalej Harasimowicz. Możecieli i wsie jakie
sąsiadom lub mieszczanom zastawić, biorąc pieniądze co najwięcej na nie; i gdziekolwiek
się jeno sposób poda na dostanie onych, starajcie się i do mnie odsyłajcie. Konie i
rzeczy wszystkie, cokolwiek tam jest, ba! i w Orlu lichtarz wielki, i co inszego, obrazy
i ochędóstwa, a najbardziej działa owe, co w ganku stoją, przy księciu imci panu bracie
wyślijcie, bo alias rozbojów bać się trzeba..."
- Znowu spóźniona rada, bo działa idą już ze mną! - rzekł książę.
?...Jeśliby z łożami ciężko było, to same tylko działa bez łożów, i to okryć, żeby nie
wiedziano, co wiozą. A te rzeczy do Prus jak najprędzej wymknąć, strzegąc się najbardziej
tych zdrajców, co w wojsku moim bunt podniósłszy moje starostwa tłoczą..."
- Oj, co tłoczą, to tłoczą! Wycisną je na twaróg! - przerwał znów książę.
?...starostwa moje tłoczą i na Zabłudów się gotują idąc snadź do króla.
Z którymi bić się trudno, bo przecie gromada, ale albo ich wpuściwszy, pięknie popoić, a
w nocy śpiących wyrżnąć /każdy gospodarz uczynić to może/, albo ich w piwach mocnych
potruć, albo o co tam nietrudno, swawolną także kupą na nich zemknąć, co by się na nich
obłowili...
- No, nic nowego! -rzekł książę Bogusław. - Możesz, panie Harasimowicz, jechać dalej ze
mną...
- Jest jeszcze suplement -- odrzekł podstarości.
I począł czytać dalej :
?...Win, jeśli nie można wywieźć(bo tu już u nas nigdzie ich nie dostanie), tedy w skok
za gotowe posprzedawać...'
Tu pan Harasimowicz sam przerwał i chwycił się za głowę.
- Dla Boga! wina idą o pół dnia drogi za nami i pewno wpadły w ręce tej chorągwi
zbuntowanej, która koło nas przechodziła. Będzie szkody na jaki tysiąc czerwonych
złotych. Niech wasza książęca mość świadczy za mną, że sama mi kazała czekać, aż beczki
na wozy wpakują.
Strach pana Harasimowicza byłby jeszcze większy, gdyby pan Harasimowicz znał pana Zagłobę
i gdyby wiedział, że się właśnie w owej chorągwi znajduje. Tymczasem jednak książę
Bogusław roześmiał się i rzekł:
- Niech im będzie na zdrowie! Czytaj dalej!
?...jeżeli się zaś kupiec nie znajdzie..."
Książę Bogusław wziął się aż pod boki ze śmiechu:
- Już się znalazł - rzekł - jeno trza mu będzie borgować.
?...jeżeli się zaś kupiec nie znajdzie (czytał żałosnym głosem Harasimowicz), tedy w
ziemię pozakopywać, byle nieznacznie, żeby nad dwóch o tym nie wiedziało. Beczkę jednak
jaką i drugą w Orlu i w Zabłudowie zostawić, a to z lepszych i słodszych, co by się
ułakomili na nią, a podprawić mocno trucizną, żeby starszyzna przynajmniej powyzdychała,
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional