lektory on-line

Potop - Henryk Sienkiewicz - Strona 253

Ale Kmicic jechał już na własnym uniesieniu jak na koniu.
- Potem o tym, jakim ja jest! Teraz daj mi wasza książęca mość respons na to, co pytam.
- Dam ci respons taki - rzekł dobitnie Radziwiłł - jeśli rzeczy tak się obrócą, jak
mówię, tedy zaczniemy Szwedów bić.
Pan Andrzej przestał parskać nozdrzami, natomiast palnął się dłonią w czoło i zakrzyknął:
- Głupim! głupim!
- Tego ci nie neguję - rzekł książę - i przydam, że miarę w zuchwałości przebierasz.
Wiedzże, iż po to cię wysyłam, abyś zmiarkował, jak się fortuna obróci. Chcę dobra
ojczyzny, niczego więcej. To, com mówił, są supozycje, które mogą się nie sprawdzić i
pewnie się nie sprawdzą. Ale ostrożnym trzeba być. Kto chce, by go woda nie porwała, musi
umieć pływać, a kto idzie lasem, w którym dróg nie ma, ten często musi stawać i
miarkować, w którą mu stronę iść należy... Rozumiesz?
- Tak jasno, jakoby słońce świeciło.
- Recedere nam wolno i trzeba, jeżeli dla ojczyzny będzie tak lepiej, ale nie będziem
mogli, jeśli książę Bogusław dłużej na Podlasiu będzie siedział. Głowę, widać, stracił
czy co? Tam siedząc musi się za jedną albo za drugą sprawą oświadczyć: albo za Szwedem,
albo za Janem Kazimierzem, a to właśnie byłoby najgorzej.
- Głupim jest, wasza książęca mość, bo znowu nie rozumiem !
- Podlasie blisko Mazowsza, i albo Szwedzi je zajmą, albo z miast pruskich przyjdą
posiłki przeciw Szwedom. Tedy trzeba będzie wybierać.
- Ale czemu książę Bogusław nie ma wybierać?
- Bo póki on nie wybierze, póty Szwedzi bardziej się na nas oglądają i muszą nas ujmować,
toż samo elektor. Jeśli zaś recedere przyjdzie i przeciw Szwedom się obrócić, tedy on ma
być ogniwem między mną i Janem Kazimierzem... On ma mi powrót ułatwić, czego by nie mógł
uczynić, gdyby wprzód przy Szwedach się opowiedział. Źe zaś na Podlasiu musi wkrótce
koniecznie wybrać, niech jedzie do Prus, do Tylży, i tam czeka, co się stanie. Elektor
siedzi w margrabstwie, tedy Bogusław będzie największą powagą w Prusiech i całkiem może
Prusaków w ręce wziąść, i wojsko pomnożyć, i na czele znacznej potęgi stanąć... A wonczas
jedni i drudzy, co chcemy, dadzą, byle tylko nas dwóch mieć po sobie, i dom nasz nie
tylko nie upadnie, ale się wzniesie, a to grunt.
- Wasza książęca mość mówiłeś, że grunt dobro ojczyzny...
- Nie chwytajże mnie za każde słowo, gdym ci z góry rzekł, że to wszystko jedno, i
słuchaj dalej. Wiem to dobrze, że książę Bogusław, chociaż i podpisał akt unii ze Szwecją
tutaj w Kiejdanach, jednakże za stronnika ich nie uchodzi. Niechże puszcza wieść, a i ty
puszczaj po drodze, żem go zmusił do podpisania wbrew sercu. Ludzie snadnie temu uwierzą,
bo nieraz przytrafia się, że i rodzeni bracia do różnych partyj należą. Owóż tym sposobem
będzie mógł wejść w konfidencję z konfederatami, sprosić naczelników do siebie, niby dla
układów, a potem pochwycić i do Prus wywieźć. Godziwy to będzie sposób i dla ojczyzny
zbawienny, bo inaczej ci ludzie całkiem ją zgubią.
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional