lektory on-line

Faraon - Strona 203

też i nie było potrzeby. Sara owinęła płachtą kwilące dziecko i opuściła komnatę szepcąc:
- Boże Abrahama, Izaaka, Jakuba, zmiłuj się nad nami...
Nisko skłoniła się przed księciem, a z jej oczu płynęły ciche łzy. Jeszcze w sieniach
słyszał Ramzes jej słodki głos:
- Boże Abrahama, Iza...
Gdy wszystko uspokoiło się, namiestnik odezwał się do oficera i rządcy:
- Pójdziecie z pochodniami do domu między figowe drzewa...
- Rozumiem - odparł rządca.
- I natychmiast przeprowadzicie tu kobietę, która tam mieszka...
- Stanie się tak.
- Ta kobieta będzie odtąd waszą panią i panią Sary Źydówki, która każdego poranku ma
swojej pani myć nogi, oblewać ją wodą i trzymać przed nią zwierciadło. To jest moja wola
i rozkaz.
- Stanie się - odparł rządca.
- I jutro z rana powiesz mi, czy nowa sługa nie jest krnąbrną...
Wydawszy te polecenia namiestnik wrócił do siebie, ale całą noc nie spał. W jego
głębokiej duszy rozpalał się pożar zemsty.
Czuł, że nie odniósłszy ani na chwilę głosu zmiażdżył Sarę, nędzną Źydówkę, która
ośmieliła się oszukać go. Ukarał ją jak król, który jednym drgnieniem powieki strąca
ludzi ze szczytu - w otchłań służalstwa. Ale Sara była tylko narzędziem kapłanów, a
następca miał za wiele poczucia sprawiedliwości, aby połamawszy narzędzie mógł przebaczyć
właściwym sprawcom.
Jego wściekłość potęgowała się tym bardziej że kapłani byli nietykalni. Książę mógł Sarę
z dzieckiem, wśród nocy - wypędzić do izby czeladniej, ale nie mógł pozbawić Herhora jego
władzy ani Mefresa arcykapłaństwa. Sara padła u nóg jego jak zdeptany robak; ale Herhor i
Mefres, którzy wydarli mu pierworodnego syna, wznosili się nad Egiptem i (o wstydzie!)
nad nim samym, nad przyszłym faraonem, jak piramidy...
I nie wiadomo, który już raz w tym roku przypominał sobie krzywdy, jakich doznał od
kapłanów. W szkole bili go kijami, aż mu grzbiet pękał, albo morzyli głodem, aż brzuch
przyrastał mu do krzyża. Na zeszłorocznych manewrach Herhor popsuł mu cały plan, a potem
złożył winę na niego i pozbawił dowództwa korpusu. Tenże Herhor przyprawił go o niełaskę
jego świątobliwości, za to, że wziął do domu Sarę, i nie prędzej przywrócił go do
zaszczytów, aż upokorzony książę przepędził parę miesięcy na dobrowolnym wygnaniu.
Zdawało się, że gdy zostanie wodzem korpusu i namiestnikiem, kapłani przestaną uciskać go
swoją opieką. Lecz właśnie teraz wystąpili z podwojonymi siłami. Zrobili go
namiestnikiem, po co?... Aby usunąć go od faraona i zawrzeć haniebny traktat z Asyrią.
Zmusili go, że po informacje o stanie państwa udał się jak pokutnik do świątyni; tam
oszukiwali go za pomocą cudów i postrachów i udzielili najzupełniej fałszywych objaśnień.
Potem mięszali się do jego rozrywek, kochanek, stosunków z Fenicjanami, długów, a
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional