lektory on-line

Faraon - Strona 170

Lecz co począć!... - mówił z westchnieniem. -Bogowie snadź opiekują się tylko głupimi;
mnie zaś napełnia mądrość od peruki do bosych pięt. A jeżeli i w moim sercu kryje się
jakie ziarno głupstwa, to chyba pod tym jednym względem, że zaprawdę! nie umiałbym
strwonić fortuny, a nawet nie wiedziałbym: jak zabrać się do spełnienia podobnie
bezbożnego czynu?"
Tak medytując ubogi pisarz mijał lepiankę, przed którą siedział jakiś człowiek niemłody i
niestary z bardzo bystrym spojrzeniem, które sięgało aż do głębi serca. Pisarz, mądry jak
bocian, zaraz zmiarkował, że to musi być któryś z bogów, i skłoniwszy się rzekł:
- Pozdrawiam cię, czcigodny właścicielu tego pięknego domu, i martwię się, że nie
posiadam wina ani mięsa, aby podzielić je z tobą na znak, że cię szanuję i że wszystko,
co mam, należy do ciebie.
Amonowi (on to był w ludzkiej postaci) podobała się uprzejmość młodego pisarza. Popatrzył
więc na niego i spytał:
- O czym myślałeś idąc tutaj? Widzę bowiem mądrość na twoim czole, a należę do tych,
którzy, jak kuropatwa pszenicę, zbierają słowa prawdy.
Pisarz westchnął.
- Myślałem - mówił - o mojej nędzy i o tych lekkomyślnych bogaczach, którzy nie wiadomo
na co i jakim sposobem trwonią majątki.
- A ty byś nie strwonił? - zapytał bóg, wciąż mający na sobie ludzką figurę.
- Spojrzyj na mnie, panie - rzekł pisarz. - Mam dziurawą płachtę i zgubiłem w drodze
sandały, ale papirus i kałamarz ciągle noszę ze sobą jak własne serce. Albowiem wstając i
kładąc się spać powtarzam, że lepszą jest uboga mądrość niż głupie bogactwo.
Jeżeli więc jestem taki, jeżeli umiem wysłowić się dwoma pismami i wykonać najzawilszy
rachunek, jeżeli znam wszystkie rośliny i wszystkie zwierzęta, jakie tylko są pod niebem,
to - czy możesz sądzić, abym ja, który posiadam taką mądrość, był zdolny do zmarnowania
majątku?
Bożek zamyślił się i rzekł:
- Wymowa twoja płynie wartko jak Nil pod Memfisem, lecz jeżeli naprawdę jesteś taki
mądry, to napisz mi dwoma sposobami: Amon.
Pisarz wydobył kałamarz, pędzel i w niedługim czasie na drzwiach lepianki napisał dwoma
sposobami: Amon, tak wyraźnie, że nawet nieme stworzenia zatrzymywały się, aby złożyć
hołd Panu.
Bożek był kontent i dodał:
- Jeżeli jesteś równie biegły w rachunkach jak w piśmiennictwie, to wyrachuj mi
następującą sprawę handlową. Gdy za jedną kuropatwę dają mi cztery kurze jaja, to za
siedm kuropatw ile powinni dać kurzych jaj?
Pisarz zebrał kamyki, układał je w rozmaite szeregi i nim słońce zaszło, odpowiedział, że
za siedm kuropatw należy się -dwadzieścia ośm jaj kurzych.
Wszechmocny Amon aż uśmiechnął się, że widzi przed sobą mędrca tak niepospolitej miary,
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional