lektory on-line

Krzyżacy - Strona 166

- A może byście się wina słodkiego napili?
- Poćciwa dziewka! - zawołał Zych. - Czemu to mówicie sobie: wy? Mów mu: Zbyszku, a ty
jej: Jagienko. Znacie się przecie od małości...
Po czym zwrócił się do córki:
- Źe cię tam ongi sprał, to nic!... Ninie tego nie uczyni.
- Nie uczynię! - rzekł wesoło Zbyszko. - Niechże mnie ona za to teraz spierze, jeśli jej
wola.
Na to Jagienka, chcąc go do reszty rozweselić, złożyła dłoń w piąstkę i śmiejąc się,
poczęła udawać, że bije Zbyszka.
- A masz ci za mój rozbity nos! a masz! a masz!
- Wina! - zawołał rozochocony dziedzic Zgorzelic, Jagienka skoczyła do komory i po chwili
wyniosła kamionkę z winem, dwa kubki piękne, wygniatane w srebrne kwiaty, roboty
wrocławskich złotników, i parę gomółek z daleka pachnących.
Zycha, mającego już w głowie, rozczulił ten widok zupełnie, więc przygarnął do siebie
kamionkę, przycisnął ją do łona i sądząc widocznie, że to Jagienka, począł mówić:
- Oj, córuchno ty moja! oj, niebogo sieroto! Co ja, biedny chudzina, w Zgorzelicach
pocznę, jak mi cię zabiorą - co ja pocznę!...
- A trza ją będzie niezadługo dać! - zawołał Zbyszko. Zych zaś w mgnieniu oka z
rozczulenia przeszedł do śmiechu:
- Chy! chy! A dziewce piętnaście roków i już ją do chłopów ciągnie!.. już jak którego
choć z daleka uwidzi, to aże kolanem o kolano trze!...
- Tatusiu, bo sobie pójdę - rzekła Jagienka.
- Nie chodź! dobrze z tobą...
Po czym jął mrugać tajemniczo na Zbyszka.
- Zajeżdża ich tu dwóch: jeden młody Wilk, syn starego Wilka z Brzozowej, a drugi Cztan z
Rogowa. Źeby cię tu zastali, zaraz by wzięli na cię zgrzytać, jako i na się wzajem
zgrzytają.
- O wa! - rzekł Zbyszko.
Po czym zwrócił się do Jagienki i mówiąc jej: ty, wedle polecenia Zycha, zapytał:
- A ty którego wolisz?
- Źadnego.
- Wilk sierdzisty pachołek! - zauważył Zych.
- Niech w inną stronę wyje!
- A Cztan?
Jagienka poczęła się śmiać.
- Cztan - mówiła, zwracając się do Zbyszka - takie ci ma kudły na gębie jak cap, że mu
oczu nie widać - i sadła tyle na nim co na niedźwiedziu.
A Zbyszko uderzył się w głowę, jakby coś sobie nagle przypominając, i rzekł:
- Ale! kiedyście tacy dobrzy, to was jeszcze o jedną rzecz poproszę: nie ma też u was w
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional