lektory on-line

Faraon - Strona 140

wiem, że ogół wynosi sto trzy czy sto pięć tysięcy talentów Ramzes gryzł wargi; na jego
ruchliwej twarzy widać było bezsilny gniew. Spuścił oczy i milczał.
- Więc to prawda... - nagłe westchnął Hiram wpatrując się w namiestnika. - Więc to
prawda?... Biedna
Fenicja, ale i Egipt...
- Co mówisz, wasza dostojność? - zapytał książę marszcząc brwi. - Nie rozumiem twoich
biadań...
- Książę wiesz, o czym mówię, skoro nie odpowiadasz na moje pytanie - odparł Hiram i
powstał, jakby z zamiarem odejścia. - Mimo to... nie cofnę obietnicy... Będziesz, książę,
miał sto talentów.
Nisko ukłonił się, lecz namiestnik zmusił go do zajęcia miejsca.
- Wasza dostojność ukrywasz coś przede mną - rzekł głosem, w którym czuć było obrazę. -
Chcę, ażebyś mi wytłomaczył: jaka to bieda grozi Fenicji czy Egiptowi...
- Nie wiedziałżebyś o tym, wasza dostojność? - pytał Hiram z wahaniem.
- Nic nie wiem. Spędziłem przeszło miesiąc w świątyni.
- Właśnie tam można było dowiedzieć się o wszystkim...
- Wasza dostojność mi powiesz! - zawołał namiestnik uderzając pięścią w stół. - Nie
lubię, ażeby bawiono się moim kosztem...
- Powiem, jeżeli wasza dostojność dasz mi wielkie przyrzeczenie, że nie zdradzisz się
przed nikim. Chociaż... nie mogę uwierzyć, aby księcia, następcy, nie zawiadomiono o
tym!...
- Nie ufasz mi? - zapytał zdumiony książę.
- W tej sprawie żądałbym przyrzeczenia od samego faraona - odparł Hiram stanowczo.
- A więc... przysięgam na mój miecz i sztandary naszych wojsk, że nikomu nie powiem o
tym, co mi wasza dostojność odkryjesz.
- Dosyć - rzekł Hiram.
- Słucham.
- Książę wie, co w tej chwili dzieje się w Fenicji?
- Nawet i o tym nie wiem! - przerwał zirytowany namiestnik.
- Nasze okręty - szepnął Hiram - ze wszystkich krańców świata ściągają do ojczyzny, ażeby
na pierwsze hasło przewieźć ludność i skarby gdzieś... za morze... na zachód...
- Dlaczego? - zdziwił się namiestnik.
- Bo Asyria ma nas wziąć pod swoje panowanie.
Książę wybuchnął śmiechem.
- Oszalałeś, czcigodny mężu!... - zawołał. - Asyria ma zabrać Fenicją!... A cóż my na to,
my Egipt?
- Egipt już się zgodził.
Namiestnikowi krew uderzyła do głowy.
- Upał plącze ci myśli, stary człowieku - rzekł do Hirama spokojnym głosem. - Zapominasz
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional