lektory on-line

Faraon - Strona 130

robić mąkę i piwo, tkać odzież, budować domy i sprzęty...
Jednocześnie faraon czy nomarcha jest pozbawiony na trzy lata usług tych ludzi. Nie płacą
mu oni podatku, nie noszą ciężarów za wojskiem, lecz pracują na dochody łakomego
Fenicjanina.
Wiecie, dostojnicy, że obecnie nie ma roku, ażeby w tym czy owym nomesie nie wybuchnął
bunt chłopów, wyniszczonych głodem, przeciążonych pracą, bitych kijami. I otóż część tych
ludzi ginie, inni dostają się do kopalń, a kraj wyludnia się coraz bardziej, dlatego
tylko że Fenicjanin dał komuś bryłkę złota!... Czy można wyobrazić sobie większe
nieszczęście?... I czy w podobnych warunkach Egipt nie będzie co roku tracił ziemi i
ludzi? Szczęśliwe wojny podkopały nasz kraj, ale dobija go fenicki handel złotem.
Na twarzach kapłanów malowało się zadowolenie: chętniej słuchali o przewrotności Fenicjan
aniżeli o zbytkach pisarzy.
Pentuer chwilę odpoczął, potem zwrócił się do księcia.
- Od kilku miesięcy - mówił - z niepokojem zapytujesz, sługo boży, Ramzesie: dlaczego
zmniejszyły się dochody jego świątobliwości? Mądrość bogów pokazała ci, że zmniejszył się
nie tylko skarb, ale i wojsko, i że oba te źródła królewskiej potęgi zmniejszać się będą
ciągle. I albo skończy się to na zupełnej ruinie państwa, albo - niebiosa zeszlą Egiptowi
władcę, który zatrzyma powódź klęsk od kilkuset lat zalewających ojczyznę.
Skarb faraonów był wówczas pełny, gdy mieliśmy dużo ziemi i ludności. Trzeba zatem
wydrzeć pustyni te grunta urodzajne, jakie nam pożarła, a z ludu zdjąć te ciężary, które
go osłabiają i zmniejszają liczbę mieszkańców.
Kapłani znowu zaczęli się niepokoić z obawy, aby Pentuer po raz drugi nie wspomniał o
klasie pisarzy.
- Widziałeś, książę, na własne oczy i przy świadkach, że w tej epoce, gdy lud był syty,
dorodny i zadowolony, skarb królewski był pełen. Gdy zaś lud zaczął wyglądać nędznie, gdy
jego żony i dzieci musiały zaprzęgnąć się do pługa, gdy ziarna lotosu zastąpiły pszenicę
i mięso,
skarb - zubożał. Jeżeli więc chcesz doprowadzić państwo do tej potęgi, jaką posiadało
przed wojnami dziewiętnastej dynastii, jeżeli pragniesz, aby faraon, jego pisarze i
wojsko opływali w dostatki, zapewnij krajowi długoletnią spokojność, a ludowi dobrobyt.
Niech znowu dorośli jedzą mięso i ubierają się w haftowane szaty, i niech dzieci, zamiast
jęczyć pod plagami i umierać z pracy, bawią się lub chodzą do szkoły.
Pamiętaj wreszcie, że Egipt na piersiach swoich nosi jadowitego węża...
Obecni słuchali z ciekawością i obawą.
- Tym wężem, który wysysa krew ludu, majątki nomarchów, potęgę faraona, są Fenicjanie!...
- Precz z nimi!... - zawołali obecni. - Przekreślić wszystkie długi... Nie dopuszczać ich
kupców i okrętów...
Uciszył ich arcykapłan Mefres, który ze łzami w oczach zwrócił się do Pentuera:
- Nie mam wątpliwości - mówił - że przez usta twoje odzywała się do nas święta Hator. Nie
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional