lektory on-line

Faraon - Strona 125

Wskazał ręką na dziedziniec, gdzie w dwu rzędach, jeden przy drugim, leżało ośm wielkich
kwadratów ułożonych z czerwonej fasoli.
- Figura ta ma sześćdziesiąt kroków długości, trzydzieści szerokości i jak widzicie,
pobożni ojcowie, składa się z jednakowych ziarn; niby ówczesna ludność, kiedy wszyscy
byli z dziada-pradziada Egipcjanami.
A dziś spojrzyjcie!...
Poszedł dalej i wskazał na inną grupę kwadratów rozmaitej barwy.
- Widzicie figurę, która ma także trzydzieści kroków szerokości, ale tylko czterdzieści
pięć długości. Dlaczego? Bo jest w niej tylko sześć kwadratów, bo dzisiejszy Egipt nie ma
już ośmiu, lecz tylko sześć milionów mieszkańców... Zważcie przy tym, że gdy poprzednia
figura składała się wyłącznie z czerwonej fasoli egipskiej, w tej obecnej są ogromne pasy
z ziarn czarnych, żółtych i białych. Bo jak w armii naszej, tak i w narodzie znajduje się
dziś bardzo wielu cudzoziemców: czarni Etiopowie, żółci Syryjczycy i Fenicjanie, biali
Grecy i Libijczycy...
Przerwano mu. Kapłani słuchający zaczęli go ściskać. Mefres płakał.
- Nie było jeszcze podobnego proroka!... - wołano.
- W głowie nie mieści się, kiedy on mógł porobić takie rachunki!... - mówił najlepszy
matematyk świątyni Hator.
- Ojcowie! - rzekł Pentuer - nie przeceniajcie moich zasług. W naszych świątyniach
dawnymi laty zawsze w ten sposób przedstawiano gospodarkę państwową... Ja tylko
odgrzebałem to, o czym trochę zapomniały następne pokolenia....
- Ale rachunki?... - spytał matematyk.
- Rachunki nieustannie prowadzą się we wszystkich nomesach i świątyniach - odparł
Pentuer. - Ogólne sumy znajdują się w pałacu jego świątobliwości...
- A figury?... figury!... - wołał matematyk.
- Przecież na takie figury dzielą się nasze pola, a jeometrowie państwowi uczą się o nich
w szkołach.
- Nie wiadomo, co więcej podziwiać w tym człowieku: jego mądrość czy pokorę... - rzekł
Mefres. - O, nie zapomnieli o nas bogowie, jeżeli mamy takiego...
W tej chwili strażnik czuwający na wieży świątyni wezwał obecnych na modlitwę.
- Wieczorem dokończę objaśnień - mówił Pentuer -teraz powiem jeszcze niedużo słów.
Spytacie, czcigodni, dlaczego do tych obrazów użyłem ziarn? Bo jak ziarno rzucone w
ziemię co roku przynosi plon swemu gospodarzowi, tak człowiek składa co roku podatki
skarbowi.
Gdyby w którym nomesie zasiano o dwa miliony mniej ziarn fasoli niż w latach dawnych,
następny jej zbiór byłby znakomicie mniejszy i gospodarze mieliby złe dochody. Podobnież
w państwie: gdy ubędą dwa miliony ludności, musi zmniejszyć się wpływ podatków.
Ramzes słuchał z uwagą i odszedł milczący.
ROZDZIAŁ DWUDZIESTY ÓSMY
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański.

Valid XHTML 1.0 Transitional