lektory on-line

Faraon - Strona 116

Kiedy na drugi dzień obudził się, był już innym człowiekiem: poznał moc bogów i otrzymał
obietnicę łaski.
Od tej pory przez długi szereg dni, z ochotą i wiarą oddawał się ćwiczeniom pobożnym. W
swojej celi długie godziny spędzał na modlitwach, dał sobie ogolić włosy, przywdział
strój kapłański i cztery razy na dobę uczęszczał do chóru najmłodszych kapłanów.
Jego życie przeszłe, wypełnione zabawami, budziło w nim odrazę, a niewiara, której nabył
wśród rozpustnej młodzieży i cudzoziemców, napełniała go strachem. I gdyby mu dziś dano
do wyboru: tron czy kapłański urząd? zawahałby się.
Pewnego dnia wielki prorok świątyni wezwał go do siebie przypominając, że nie wszedł tu
wyłącznie dla modłów, ale dla poznania mądrości. Pochwalił jego pobożne życie,
powiedział, że jest już oczyszczony z brudów świata, i kazał mu zapoznać się ze szkołami
istniejącymi przy świątyni.
Raczej przez posłuszeństwo aniżeli ciekawość książę prosto od niego udał się na
zewnętrzny dziedziniec, gdzie mieścił się oddział czytania i pisania.
Była to wielka sala oświetlona przez otwór w dachu. Na matach siedziało kilkudziesięciu
nagich uczniów z woskowanymi tabliczkami w rękach. Jedna ściana była z gładkiego
alabastru, przed nią stał nauczyciel i różnokolorowymi kredkami pisał znaki.
Gdy książę wszedł, uczniowie (prawie wszyscy jednego wieku z nim) upadli na twarz.
Nauczyciel zaś skłoniwszy się przerwał dotychczasowe zajęcie, aby wypowiedzieć chłopcom
wykład o wielkim znaczeniu nauki.
- Moi kochani! - mówił. - "Człowiek, który nie ma serca do mądrości, musi zajmować się
pracą ręczną i męczyć oczy. Ale ten, kto rozumie wartość nauk i kształci się w nich, może
osiągnąć wszystkie władze, wszystkie dworskie urzędy. Pamiętajcie o tym." '
Przypatrzcie się nędznemu życiu ludzi, którzy nie znają pisma. "Kowal jest czarny,
posmolony, ma palce pełne nagniotków, a pracuje dzień i noc. Kamieniarz zrywa sobie
ramię, ażeby napełnić żołądek. Mularz budujący kapitele w formie lotosu bywa strącany
przez wicher ze szczytu dachu. Tkacz ma zgięte kolana, fabrykant broni ciągle podróżuje:
ledwie przyjedzie do domu wieczorem, już musi go opuszczać. Malarzowi pokojowemu cuchną
palce, a czas upływa mu na krajaniu gałganów. Zaś szybkobiegacz, ten, żegnając się z
rodziną, powinien zostawić testament, bo naraża się na niebezpieczeństwo spotkania
dzikich zwierząt lub Azjatów."
Pokazałem wam dolę różnych rzemiosł, bo chcę, ażebyście kochali sztukę pisania, która
jest waszą matką, a teraz przedstawię wam jej piękności. Ona nie jest pustym słowem na
ziemi, ona jest ważniejszą od wszelkich innych zajęć. Ten, który korzysta ze sztuki
pisania, jest szanowanym od dzieciństwa; on spełnia wielkie posłannictwa. Lecz ten, który
nie bierze w niej udziału, żyje w nędzy.
Nauki szkolne są ciężkie jak góry; ale jeden ich dzień wystarczy wam na całą wieczność.
Więc prędko, jak najprędzej poznajcie się z nimi i pokochajcie... Stan pisarza jest
książęcym stanem, jego kałamarz i księga dają mu przyjemności i bogactwa!...
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional