lektory on-line

Krzyżacy - Strona 104

- Książę Witold klęskę poniósł od Edygi -to już pewna.
- Pewna. I wojewoda Spytko nie wrócił - przywtórzył Paszko Złodziej z Biskupic.
- A kniaziów litewskich siła została na polu.
- Królowa nieboszczka przepowiadała, że tak będzie - rzekł pan z Taczewa.
- Ha! to może i przyjdzie nam na Tymura wyruszyć. Tu rozmowa zwróciła się na litewską
wyprawę przeciw Tatarom. Nie było już żadnej wątpliwości, że książę Witold, wódz więcej
porywczy niż biegły, poniósł straszliwą klęskę pod Worklą, w której legło mnóstwo bojarów
litewskich, ruskich, a z nimi razem garść posiłkowych rycerzy polskich, a nawet i
krzyżackich. Zebrani u Amyleja biadali szczególnie nad losem młodego Spytka z Melsztyna,
największego pana w Królestwie, który pociągnął na wyprawę jako ochotnik i po bitwie
przepadł bez wieści. Wynoszono też pod niebo jego prawdziwie rycerski postępek, że
dostawszy od wodza nieprzyjaciół kołpak ochronny, nie chciał takowego w czasie bitwy
wdziać, przekładając śmierć sławną nad życie z łaski pogańskiego władcy. Nie było jednak
jeszcze pewności, czy zginął, czy popadł w niewolę. Z niewoli miał zresztą czym się
wykupić, gdyż bogactwa jego były niezmierne, a w dodatku król Władysław puścił mu był w
lenne posiadanie całe Podole.
Lecz klęska Litwinów mogła być groźną i dla całego Jagiełłowego państwa, nikt bowiem
dobrze nie wiedział, czy Tatarzy zachęceni zwycięstwem nad Witoldem nie rzucą się na
ziemie i grody przynależne do W. Księstwa. W takim razie zostałoby wciągnięte do wojny i
Królestwo. Wielu też rycerzy, którzy jak Zawisza, Farurej, Dobko, a nawet i Powała,
przywykli byli szukać przygód i bitew na dworach zagranicznych, nie opuszczało umyślnie
Krakowa, nie wiedząc, co niedaleka przyszłość przyniesie. Gdyby Tamerlan, pan dwudziestu
siedmiu królestw, poruszył cały świat mongolski, wówczas niebezpieczeństwo mogło być
straszne. Otóż byli ludzie, którzy przewidywali, że to nastąpi.
- Jeżeli będzie potrzeba, to się i z samym Kulawcem zmierzymy. Nie pójdzie mu tak łatwo z
naszym narodem, jako poszło z tymi wszystkimi, które wytracił i podbił. A przecie inni
książęta chrześcijańscy przyjdą nam w pomoc.
Na to Zyndram z Maszkowic, który płonął szczególną nienawiścią przeciw Zakonowi, odrzekł
z goryczą:
- Książęta - nie wiem, ale Krzyżacy gotowi z Tatarami się pokumać i na nas z drugiej
strony uderzyć.
- To i będzie wojna! - zawołał Zbyszko -ja przeciw Krzyżakom!
Lecz inni rycerze zaczęli zaprzeczać. Nie znają Krzyżacy bojaźni Bożej i swego dobra
tylko patrzą, ale przecie poganom by przeciw chrześcijańskiemu narodowi nie pomagali.
Zresztą Tymur daleko gdzieś w Azji wojuje, a wódz tatarski Edyga tyle ludzi w bitwie
utracił, że się podobno własnego zwycięstwa przeląkł. Książę Witold zaradny jest i pewno
grody dobrze opatrzył, a zresztą, chociaż nie udało się tym razem Litwinom, jednakże nie
nowina im Tatarów zwyciężać.
- Nie z Tatarami nam, ale z Niemcami na śmierć i życie -rzekł Zyndram z Maszkowic i jeśli
Nasi Partnerzy/Sponsorzy: Wartościowe Virtualmedia strony internetowe, Portal farmeceutyczny najlepszy i polecany portal farmaceutyczny,
Opinie o ośrodkach nauki jazy www.naukaprawojazdy.pl, Sprawdzony email marketing, prawnik Toruń, Najlepsze okna drewniane Warszawa w Warszawie, Zdrowa żywność sklep wegański, producent aparatury destylacyjnej aparatura do bimbru.

Valid XHTML 1.0 Transitional